Oczywiście myśl wiodąca zaczerpnięta z książki Tadeusza Olszańskiego – biblii kuchni węgierskiej. Składniki: – kg ziemniaków, – 4 duże cebule, – pół kg papryki – różnych, – pół kg pomidorów, – pół główki czosnku, – dwie łyżki startego kminku, – torebka papryki słodkiej, – pieprz i sól, – łyżka magi, – 0.2 kg kiełbasy cienkiej. [...]
Jeśli chcecie się zmierzyć z kuchnią węgierską, ale nie opuszczając ziemi Piastów, to polecam książkę Tadeusza Olszańskiego – Nobel dla papryki, ja mam wydanie III z 1984 roku wydawnictwa WATRA. Książka jest genialna. Moje leczo, a właściwie, to które jest na zdjęciu, czyli zrobione przez moją żonę jest “troszkę” oszukane – podstawa potrawy jest ze [...]
Najważniejse w tokańu jest mięso i przyprawy, a właściwie ich brak. Jeśli chodzi o mięso to musi to być wołowina, jeśli chodzi o przyprawy to nie powinno być tego co kojarzy się nam z Węgrami, czyli papryki! Otóż właśnie tak, jedno ze sztandarowych dań kuchni Bratanków bez papryki i to ani w proszku, ani surowej. [...]
Jakoś jeżdżąc po Hungarii nie udało mi się jej spotkać, mój przepis jest zaobserwowany u znajomych i troszę w innej wersji niż oryginał. Zacznijmy od autentycznego: ziemniaki, cebula, ocet winny, oliwa, sól i pieprz, fasola czerwona. Ziemniaki gotujemy w opakowaniu, czyli w mundurkach, ja powiem szczerze wolę bez, łatwiej się potem do nich zabrać. Po [...]
tak wiele różnych smaków jest w kuchni Bratanków, że wymyśliliśmy podczas jednego ze śniadań w Siofoku, że wymieszamy wszystko co mamy w lodówce. 5 jajek, 2 pomidory, 5 paryk, każda inna, nawet trudno je opisywać, bo nie widziałem u nas w sklepach, czy na bazarach takich paryk. Czasami te niewinnie wygladajace były bardzo pikante, a [...]
Jesień to piękna pora, na straganach warzywniaków pojawia się mnóstwo ciekawych warzyw, których w innych porach roku nie dostrzegamy. Jednym z takich warzyw jest cukinia. Dziś pora na cukinię faszerowaną. Smakuje wyśmienicie, wygląda rewelacyjnie. Cukinia -3 szt., pieczarki, paryka, kukurydza konserwowa i fasola czerwona, cebula, peperoni, pół piersi z kurczaka, pietruszka, odrobina tartego żółtego sera, [...]
Zupa rybna, był to cel podróży mojej żony na Węgry, i cel który wymaga jeszcze realizacji dalszej. Może i najważniejsze jest niespełnienie marzeń, lepiej gonić króliczka, niż go dopaść i…zrobić pasztet. Jedliśmy różne zupy rybne i powiem szczerze: porażka. Kilka lat temu w Warszawie, istniała trochę geesowska restauracja Delfin, tam to była zupa rybna…Sam sie [...]
Tym razem należy się Wam troszkę sprostowania. Właściwie w opsie zupy fasolowej w samym jej końcu wykonania doszło do pewnego rodzaju pomieszania sztuki kulinarnej Węgrów. Pewnie jakiś krewki Madziar by sięgnał po nóż lub inny tasak, dopadł mnie i powiedział co sądzi o mojej pseudowęierskiej kuchni. Otóż ja zasmażek nie używam wcale, a zupa gulaszowa [...]
z tą zupą kojarzy mi się huragan, a włąściwie trąba powietrzna. Siedzieliśmy sobie i pałaszowaliśmy zupę w Siofoku nadBalatonem i z pięknego bezchmurnego nieba, zawiało tak, że drzewa gieły się w pół. Uciekliśmy z talerzami oczywiście na górne piętro restauracji i dokończyliśmy konsupcję. Troszkę nas męczyło pytanie, czy zamknęlismy okna w domu… wołowina bez kości [...]
kuchnia węgierska jest inna niż wszystkie kuchnie. Oczywiście kultury się przenikają, ale Węgrzy stworzyli majstersztyk gotowania. W poprzednie wakacje pojeździliśmy trochę po krainie bratanków, ale właściwie moja radosna twóczość w kwestii kuchni węgierskiej smakowała całej naszej trójce najbardziej.. Zupa gulaszowa wołowina bez kości, 2 cebule, główka czosnku, ziemniaki, papryka czerwona i żółta po jednej sztuce, [...]