IMBIRÓWKA

Posted on poniedziałek 29 wrzesień 2008

SKŁADNIKI:
- 10 dag świeżego imbiru,
- 2 cytryny,
- 10 dag cukru,
- 3 łyżki miodu,
- 3,4l wódki

Przygotowanie:

Imbir obrać i pokroić w cienkie plasterki, cytryny bez obierania, spażone pokroić w ósemki. Wszystko umieszczamy w słoju, dodajemy rozpuszczony miód i cukier. Należy te składniki rozpuścić w jaknajmniejszej ilości wody. Ja mam niezbyt dobre doświadczenie z użyciem miodu w nalewkach, bo mnie robią się mętne i zostają takie smugi od miodu. Zakręcić słój i odstawić w ciemne i chłodne miejsce na dwa miesiące. Po upływie 2 miesięcy przefiltrować i rozlać do butelek. Jest to naturalne dość lekarstwoa chorobę lokomocyjną i problemy żoładkowe.


Liczba komentarzy: 6 for 'IMBIRÓWKA'

  1.  
    elliza
    wrzesień 29, 2008 | 3:20 am
     

    Wielkie dzieki. : -)

    bardzo dziekuje to teraz tylko upolowac dobry sloj musze.

  2.  
    Randdal
    wrzesień 29, 2008 | 10:36 am
     

    własnie- to nie może być tak jak zrobiła Małgosia taki słój na ogórki - trzeba to dobrze zakręcić. Ponadto ja lubię w tym okresie leżakowania mieć nalewki “pod ręką”, bo one lubią być potrząsane, żeby cukier się rozpuścił. No. ale ta jest z rozpuszczonym i jest go mało, więc może się nei wykrystalizuje.

  3.  
    elliza
    wrzesień 30, 2008 | 6:40 pm
     

    czy miod trzeba zagotowac? a dodac do cytyn i pomarancze? ja lubie eksperymety dlatego czasem objad do kosza a my jemy kanapki! :) ale tylko czasem!

  4.  
    Polnocna
    październik 5, 2008 | 4:36 am
     

    byloby rowniez genialnymlekarstwem na mdlosci ciazowe, gdyby nie ten caly alkohol :))

  5.  
    flavvi
    październik 5, 2008 | 11:44 am
     

    to ja se przyszedłam poczytać, ale …..imbiru nie teges, więc ściągnę sobie anansówkę:) tanie jak barszcz owoce widziałam w lidlu, więc nastawiam, będzie akurat na przyjazd Małgosi:)))))
    Dzięki:)
    Lubię Twoje przepisy!

  6.  
    bezczelna
    wrzesień 27, 2009 | 2:36 am
     

    Trafiłam od Kuzynki Bietki - na pewno tu będę zaglądać, dobre jedzenie to ja bardzo. A adres Twojego drugiego bloga? Tajne przez ściśle tajne?
    Dobra - udając, że nie uprawiam prywaty powiem jeszcze, że z nalewek to ostatnio jeżynową robiłam. Oooo… bardzo ciekawy trunek wyszedł. Dlaczego podkreślasz lecznicze właściwości tej imbirowej? Aż się boję, że dawkować trzeba łyżeczką, bleee…

Dodaj komentarz




Information for comment users
Line and paragraph breaks are implemented automatically. Your e-mail address is never displayed. Please consider what you're posting.

Use the buttons below to customise your comment.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack