Nazwa jest ściągnięta z netu, ale nie wiem nawet z jakiej strony – nazwa jest re we la cyjna!
Składniki:
- kawałek pięknej pomarańczowej dyni jesiennej,
- szklanka oleju,
- 4 jajka,
- łyżeczka sody,
- 3 szklanki maki,
- cynamon,
- cukier – 2 szklanki,
- orzechy drobno posiekane – garść,
- czekolada do zrobienia polewy,
- konfitura śliwkowa.
Przygotowanie:
Dynię ścieramy na tarce, potrzeba nam 3-4 szklanki dyni startej. Jajka ucieramy z cukrem żółtka, białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli, lub z odrobiną soku z cytryny, lub z odrobiną cukru drobnego. Gdy wszystko ubite – łączymy ze sobą składniki, dodajemy mąkę, do jaj, olej, ścieramy cynamon i wszystko mieszamy mikserem, dodajemy gdy masa jest dość gładka dynię, mieszamy dalej, dodajemy orzechy. Aha zamiast cukru dodać można miód, będzie szlachetniej.
Wlewamy masę do foremki, wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Wkładamy do piekarnika 1,2 godziny w 180 stopniach – ale w przepisie, który ja ściągnąłem z netu, było 50 minut, moje ciasto było płynne, więc je dopiekliśmy, a piekarnik jest dobry.
Ciasto…średnio osobnikom smakowało, więc dziś ciachnąłem je na trzy warstwy, posmarowałem konfiturą śliwkową i polałem polewą kupną czkoladową.
Wygląda impomująco, ma ładny kolor po przekrojeniu, a smak? Cóż jesienno – halloweenowy:).
dyni nie lubię, ale ostatnio jadłam pyszne ciasto marchewkowe, masz może przepis?
robi się tak samo jak to z dyni – tylko nazywa się marchewkołak;). zapomniałem napisać, że dodaje się cukier waniliowy.
a to już lepiej
Nazwa dyniołak wymyślona została przeze mnie. Podobnie jak marchewkołak. Ale cieszę się, że wchodzi do użycia