Nie zawsze gotowanie kończy się sukcesem, oj nie zawsze. To akurat jest klasyczny przykład takiej działalności, a tym gorzej, że zdarzył się w momencie, jak gotującemu szczególnie zależało na jakości…Spowodowane było: chęcią zrobienia czegoś na wieczór rano, co w przypadku makaronu jest ewidentną głupotą i brakiem powtarzalności jakości składników. Otóż pasta sambal olek, którą kupuję jednej firmy Tao Tao, bardzo często ma bardzo różną pikantność, tym razem odrobinę przesadzili, a ja nie spróbowałem.
Składniki:
- makaron kokardki,
- pętko pysznej wiejskiej kiełbasy,
- rokpol ,15 kg,
- oscypek - jeden mały,
- cebula 2 sztuki,
- pół opakowania śmietany 18%,
- papryka żółta i czerwona po jednej sztuce,
- kurki - mała miseczka, oczywiście grzyby,
- 3 średnie pomidory,
- pieprz, sól, papryka pikantna, oregano.
Przygotowanie:
Ja zmarnowałem wszystko na początku, smażyłem kurki i dodałem na koniec sambala, który był zbyt pikantny i wystarczyło…Ale cóż
Ja popsułem wszystko, więc chociaż w wersji elektronicznej zróbmy porządnie.
Oczyszczone kurki wrzucamy na patelnię i podsmażamy, po 10 minutach wlewamy śmietanę i mieszamy, wszystko doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy. Kiełbasę kroimy w dość grube plastry i obsmażamy, po wyjęciu na otrzymanym tłuszczu należy zeszklić cebulę. W tak zwanym między czasie gotujemy makaron - pół twardy.
Do naczynia żaroodpornego wsypujemy makaron, grzyby, cebulę, kiełbasę, pokrojoną drobną paprykę i pomidora oraz pokruszonego rukola
Delikatnie mieszamy, na wierzch sypiemy oregano i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 15 minut. Proponuję wierzch przykryć folią do pieczenia i tylko na ostatnie 2 minuty ją zdjąć. Zapobiegnie to wysuszeniu klusek. Danie pyszne, ale ja koncertowo je popsułem. Życzę powodzenia. Oczywiście można zastąpić makaron ziemniakami lub ryżem, lub kaszą.