Jakaś taka nostalgia mnie ogarnęła i przypomniały mi się porozstawiane po ulicach Warszawy przyczepy campingowe i wydobywający się z nich zapach zapiekanek i bułek z pieczarkami…
Dziś zapiekanki kryzysowe, na które potrzeba nam:
- bułka bagietka, oczywiscie najlepiej z piekarni Grzybki:),
- 6 plasterków szynki,
- cebula,
- 6 pieczarek,
- 0,2 kg tartego żółtego sera,
- keczup,
- pieprz, sól, paryka słodka.
Przygotowanie:
Bagietkę kroimy na pół, a następnie na na 6 równych kawałków. Pieczarki kroimy na cieniutkie plasterki, cebulę drobno siekamy, szynkę kroimy w paski. Układamy na bagietce: szynkę, pieczarki, posypujemy cebulą, delikatnie solimy i dodajemy pieprz.
Tak przygotowane bagietki, wkłądamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na około 7-10 minut. Wyjmujemy posypujemy serem i jeszcze na minutkę wkładamy do piekarnika. Po wyjęciu posypujemy czerwoną paryką i smarujemy keczupem.
za Twoją namową na blogu, nieustannie jemy z młodą szparagi, ale dzisiaj powiedziałyśmy dość… truskawki… więc proszę coś o truskawkach:) a może coś z rekina… tabletek z wyciagiem z rekina mam dość:) z uśmiechem Tom, z uśmiechem
zdjęcie truskawek zawędrowało w okolice chleba tureckiego..