to wyniesione, a właściwie wyjedzone ze stołówki AWF. Trochę się zaniedbałem przez ostanie tygodnie z pisaniem, a co gorsze dla niektórych z gotowaniem, przez moje menedżerowanie w sporcie. Ale już wróciłem do świata żywych…prawie.
Składniki:
- dwie piersi z kurczaka,
- garść oliwek bez pestek,
- łyżka stołowa kaparów,
- zielony ogórek,
- dwie łyżki majonezu,
- dwie łyżki sosu vinegree,
- pieprz, majeranek, bazylia, sól.
Jak robimy:
Pierś z kurczaka po umyciu dokładnym wrzuciłem na rozgrzany olej, na kilka chwili, a następnie gdy zobiła się biała zdjąłem i ostudziłem. Po tej operacji pokroiłem pierś na drobniutką kostkę, jak najdrobniej, tak żeby kurczak to była nuta smaku, a nie główny składnik. Pokostowanego kurczaka wrzuciłem na patelnię i porządnie podsmażyłem. Po usmażeniu, kurczaka odsączamy od tłuszczu i studzimy.
Sałatę lodową kroimy drobniutko, oliwki w cieniutkie plasteki, ogóeka ze skórą również w jak najdrobniejszą kostkę, dorzucamy kaparki, przyprawy, ostudzonego kurczaka - mieszamy i dodajemy majonez i sos vinegree. Doprawić ziołami. To jest pyszne.