No właściwie doszedłem do takiego stadium, że gotowanie naprawdę mnie bawi i przez cały dzień czekam do późnego popołudnia, aż coś uda mi się zrobić i jeszcze może ktoś to zje. Placek szpinakowy, w wersji mocno zmodyfikowanej wygląda tak:
skladniki:
- 0,5 kg szpinaku,
- 2 jajka,
- 0,4 kg mąki,
- 0,15 masła,
- czosnek 4 ząbki,
- cebula,
- 0,5 kg twarogu mielonego lub riccoty,
- ser parmezan lub inny twardy ser starty,
- bułka tarta,
- rozmarym, majeranek, oregano, sól, pieprz,
- szklana białego wytrawnego wina.
robimy ciasto:
Mąkę usypujemy w kopczyk, powinno się ją przesiać przez sitko, wtedy ciasto będzie bardzie pulchne, dodajemy masło zostawiając odrobinę do posmarowania formy, rozwałkowujemy, dodajemy odrobinę wody. W przepisach jest, że 3 łyżki, ja nie wiem jakie łyzki, ale mnie w życiu z 3 łyżek nie udało się ciasta zrobić. Gdy uzyska jednolitą konsystencję, formujemy kulę, owijamy w folię i na 30 minut wkładamy do lodówki. Po wyjęciu z całości ciasta okrawamy 1/4 - z tej części zrobimy paski, dla ozdoby na wierzchu. Pozostałą część rozwałkowujemy do wielkości formy. Formę smarujemy resztą masła i układamy ciasto, na wierzch ciasta sypiemy bułkę tartą.
robimy farsz:
Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy posiekany czosnek i cebulę, podsmażamy delikatnie i wkładamy szpinak, solimy i pieprzymy. Smażymy przez chwilę i przykrywamy. Po uduszeniu szpinaku odlewamy powstały płyn i studzimy. Ser biały jeszcze rozdrobniłem mikserem i dodałem przyprawy - majeranek, oregano, rozmaryn oraz pianę ubitą na sztywno, mieszamy.
tak wygląda tuż przed wstawieniem do piekarnika:
Do farszu szpinakowego dodajemy jedno żółtko i masę serową, dokładnie mieszamy i wlewamy do wyłożnej ciastem formy. Na wierzch układamy rozwałkowane ciasto w kratkę. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 45 minut.
Acha drugiego dnia na zimno jest również bardzo dobry.
no cóż można wzbogacić przepis o jedno jajko, które dodajemy do ciasta, wtedy ładnie się urabia i ma intensywny kolor. Można jeszcze dorzucić do farszu pokrojoną w kostkę i podsmażoną szynkę.
Wszystko smakuje jeszcze lepiej jak farsz zmiksuje się na jednolitą konsystencję. Przepis już kilkakrtonie wyprobowałam.