Nie wiem jaki mają Chińczycy stosunek do gęsi, ja powiedziałbym, że dość nabożny, szczególnie po kilkakrotnej bytności w Złotej Gęsi w Siewierzu – polecam bezwzględnie.
Co do gęsi w mojej wersji, otóż wykorzystałem połowę piersi gęsi, na której gotowałem dzień wcześniej bulion a wyszło oto tak:
skladniki:
- pierś z gęsi wyfiletowana i bez skóry,
- paczka warzyw “chińskich” mrożonych,
- pół paczki grzybów mun,
- makron sojowy,
- imbir marynowany,
- sos sojowy i chilli.
przygotowanie:
Pierś gęsi miałem już wczesniej upieczoną, więc ją pokroiłem w bardzo cienkie plasterki. Warzyw nie rozmrażać, tylko wrzucić na rozgrzany tłuszcz i smażyć przez chwilę, dodać grzyby mun przygotowane według przepisu, kilka platków imbiru marynowanego, sos sojowy oraz sos chilli – on nadaje potrawie barwę i wygląd. Makaron przygotować według receptury na opakowaniu, lub z moich przepisów i gotowe.
Zatrzymać się należy na tzw. warzywach chińskich – właściwie jak się przyjrzałem to ich chińskość wywodzi się z grzybów mun i kilku pasków babusa, więc dla uzyskania odpowiedniego efektu radzę zaopatrzyć się w warzywa chińskie, których masa stoi na półkach sklepowych w słoiczkach.