Kupiłem dziś nowe naczynie do pieczenia, troszkę za niskie, czy też za płytkie, ale dość tanie, więc darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.
- kilogram ziemniaków,
- 0.20 boczku wędzonego, może być tłusty, może być wędzona słonina,
- kiełbasa wiejska – pachnąca, taka prawdziwa, ja do dnia dzisiejszego nie jadłem żadnej kiełbasy przez pół roku. Ta była droga, ale pyszna.
- 5 średnich cebul,
- 4 ząbki czosnku,
- papryka, pieprz, sól,
- 6-7liści kapusty.
Przepis jest bardzo podobny do jednego z już opisywanych, no prawie identyczny.
Cebulę i ziemniaki kroimy w talarki, czosnek, boczek i kiełbasę w plasterki. Dno i boki naczynia okładamy plasterkami boczku, na to plastry ziemniaków – doprawiamy, Warstwa kiełbasy, warstwa cebuli – doprawiamy, warstwa ziemniaków – doprawiamy/możecie poszaleć, zależy jak duże naczynie. Na wierzchu wszystko przykrywamy liśćmi kapusty i do piekarnika. Około 2 godzin w 150 stopniach.
proces technologiczny na zdjęciach
i kolejna warstwa: