Ta karpiowata, żyjąca w dość błotych stawach ryba ma pyszne lekko słodkawe mięso. A przepis pochodzi z nieistniejącego już zajazdu Pod Złotym Linem w Serocku.
Filety z lina doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Na patelni rozgrzewamy odpowiednią ilość masła i smażymy rybę, bez żadnej panierki. Patelnia musi być porządna, żeby mięso nie przylegało do dna. Tak przygotowaną rybę wkladamy do naczynia żaroodpornego i zalewamy pół litrem śmietany 22%. Wkładamy do piekarnika w 180 stopni na nie więcej niż 10 minut.