Farfale to takie kokardki włoskie, jak preferuję makaron Barilla, ale pewnie można kupić jakiś fajniejszy.
Jak się makaron gotuje to każdy wie, będzie więc tylko o sosie:
- łosoś wędzony, nie musi to być ślicznie ułozony na tacce w plastereczkach łosoś, można kupić tzw. łososia sałatkowego,
- pół cytryny,
- pół cebuli,
- oliwa z oliwek,
- sól i pieprz,
- śmietana 18% 0,5 litra,
- koperek.
Rozgrzewany oliwę na patelni i wrzucamy na nią pokrojoną drobno cebulę, podsmażamy, ale tak, żeby tylko się rozgrzała, a nie zarumieniła. Wlewamy śmietanę, wsypujemy koperek pokrojony drobno, wlewamy sok z połówki cytryny i kieliszek brandy. Solimy i posypujemy pieprzem. Wrzucamy rozdrobnionego łososia, mieszamy, tak aby wszystko się połączyło. Tak przygotowanym sosem polewamy farfale.
Lubię wszystko co włoskie, twój przepis wypróbuję na pewno! A że mam bardzo plastyczną wyobraźnię…:)) Mniam. Moje gratulacje…
pyszne…….jesli lubimy lososia,mozna tez zrobic na piersiach z kurczaka bez brandy dodajac troszke przecieru pomidorowego zamiast cytryny,sos otrzyma piekny rozowy kolor i pyszny smak