Nie lubię ziemniaków, właściwie jemy w domu ryż, makarony, kasze, no ewentualnie niektórzy frytki,
kopytka, kluski wszelakie. ale ziemniaków w formie dziewiczej, raczej nie. Jednak ziemniak faszerowany, to inna para kaloszy. Są pyszne, nawet dla takich pyrzastych malkontentów jak ja.
- duże zie mniaki, DUżE. Ja dziś szukałem w 3 miastach dużych i w końcu kupione zostały średnie, to nie jest dobrze, sztuk 8,
- 0,25 boczku wędzonego,
- 0,25 kiełbasy np. podwawelskiej,
- 0,25 pieczarek,
- pieprz, sól, paryka, gałka muszkatołowa,
- 0.2 tw ardego żółtego sera,
- pietruszka zielona,
- 1 cebula.
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie, do momentu, gdy staną się prawie miękkie, wtedy wyjmujemy, studzimy i łyżeczką wydrążamy. Tak przygotowanego ziemniaka posypujemy gałką muszkatołową i czeka na farsz.
Bopczek kroimy w kostkę i na rozgrzaną patelnię, kiełbasę kroimy w kostkę i do patelni dorzucamy z boczkiem.
Druga patelnia to pieczarki i w momencie jak bedą prawie dobre dorzucamy pokrojoną drobno cebulę, doprawiamy, solą i pieprzem. Mieszamy wszystko razem i mamy farsz, którym nadziewany nasze ziemniak
i. Wkładamy do piekarnka na jakieś 20 minut w 280 stopni, następnie wyjmujemy i posypujemy serem żółtym startym i do piekarnika na kolejne 4-8 minut. Po wyjęciu na talerze i posypać papryką oraz posiekaną natką pietruszki. Ser żółty można zastąpić w wersji de luxe rokpolem.
a tak to wszystko może wyglądać
Anektuję!Tyle,że mięsności zastapię warzywkami!Anka