Nie chodzi wcale o kurki w sensie kurczaki, chodzi o grzyby kurki. Historia tego przepisu sięga Marka Niedźwieckiego i jego Listy. Kiedyś na Liście Niedźwiedź opowiedział, że zajadał się taką właśnie jajecznicą, a że akurat był wysyp kurek w naszym lesie, spróbowaliśmy zrobić coś z grzybów, które niewielu potrawom dodają cokolwiek oprócz dekoracji.
- kurki, dużo kurek,
- masło,
- sól,
- pieprz,
- 5 jajek.
Kurki wrzucamy opłukane na rozgrzaną część tłuszczu i podsmażamy. Jest w nich dużo wody, więc po chwili odlewamy powstały płyn, dokładamy resztę masła i smażymy, następnie przykrywamy i dusimy około 10-15 minut. Oprószamy grzyby solą i pieprzem, wlewamy rozbite jajka. Chyba właśnie prostota charakteryzuje genialne dania, a to jest proste niezwykle, resztę oceńcie sami.
Jestem umiarkowanym zwolennikiem grzybów mrożonych, coś jednak z nimi jest nie tak, więc jakby ktoś chciał smażyć jajecznicę, to niech poczeka do sezonu, bo efekt z mrożonych grzybów jest daleki od ideału.
uwielbiam jajecznicę z kurkami! mniam mniam…
zaraz robie:D
nie trzeba tak długo smażyć kurek wystarczy 3-4 min i wlewamy jaja.
niektórzy preferują nawet najpierw wlanie jajek na rozgrzane masełko a zaraz potem wsypać kurki . czas wykonania – ok 5 min.
http://www.fit.pl/filmy/kulinaria/przepisy/jajecznica_z_kurkami,569.html
ratunku nie ODLEWAJCIE!!!! sosu trezeba go odparować