śLIWKóWKA

Posted on niedziela 28 styczeń 2007

To był początek mojej nowej pasji – nalewkowicza. Tak dużo spośród moich znajomych miało niezłe osiągniecia w tej materii, więc postanowiłem spróbować sam.

Śliwkówka:

  • 1 kg dojrząłych, dużych, najładniejszych śliwek węgierek,
  • 4 suszone śliwki kalifornijskie bez pestek,
  • 1/2 litra spirytusu, 1/2 litra wódki, 1/2 kg cukru

Śliwki dokładnie myjemy, pestkujemy i wkładamy do dużego słoja, wsypujemy cukier i wlewamy obydwa alkohole, wrzucamy śliwki suszone i zakręcamy. Słój stawiamy w nienasłonecznionym miejscu, staramy się codziennie potrząsać słojem. Po 30-40 dniach, filtrujemy zawartość, najlepiej przez ściereczkę lnianą, fizelinę – w różnych miejscach można spotkać się z opinią, że można filtorwać przez papierowe filtry do kawy – mnie się to nie udało nigdy! Przelewamy więc zawartość do butelek, korkujemy i odstawiamy w ciemne miejsce na przynajmniej 2 miesiące. Czym dłużej leżakuje, tym szlachetniejszy trunek. Przed przelaniem do karafki, można jeszcze raz przefiltrować, ale moim zdaniem lekki osad pływający uszlachetnia trunek.http://pu.i.wp.pl/?k=MjA0MzU5MTEsMjE4MjYz&f=DSC00010.JPG


Liczba komentarzy: 3 for 'śLIWKóWKA'

  1.  
    galex6
    marzec 9, 2007 | 11:38 am
     

    mam swój przepis jeśli chcesz to mogę Ci podać?????

  2.  
    szpulka
    wrzesień 11, 2007 | 8:06 pm
     

    o matko, ale po co wypestkowałeś? Lepsza goryczka się nosi w nalewce!
    I znowu kicha – cukier:(
    Kochany Tomie, co robić?;)

  3.  
    T.R.
    wrzesień 13, 2007 | 12:58 am
     

    No pewnie w pestkach śliwek nie ma arszeniku, jak w wiśniach, ale pestki psują jednak moim zdaniem smak. Co do cukru napisałem Ci w nalewce malinowej.

Dodaj komentarz




Information for comment users
Line and paragraph breaks are implemented automatically. Your e-mail address is never displayed. Please consider what you're posting.

Use the buttons below to customise your comment.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack