GULASZ, CZYLI BABGULYAS

Posted on niedziela 28 styczeń 2007

Tym razem należy się Wam troszkę sprostowania. Właściwie w opsie zupy fasolowej w samym jej końcu wykonania doszło do pewnego rodzaju pomieszania sztuki kulinarnej Węgrów. Pewnie jakiś krewki Madziar by sięgnał po nóż lub inny tasak, dopadł mnie i powiedział co sądzi o mojej pseudowęierskiej kuchni.

Otóż ja zasmażek nie używam wcale, a zupa gulaszowa powinna na niej być. Zupa fasolowa natomiast jest na śmietanie, natomiast gulasz, to ocet i cukier!! Wystąpio więc u mnie odrobinę pomieszanie z poplątaniem.

Jak chcecie być bardziej węgierscy, to do fasolowej - sama śmietana, a gulasz to najszlachetniejsza ze szlachetny potraw z Węgier, może być nawet z fasolą, ale nie musi, za to do doprawienia używamy tylko i wyłącznie octu i cukru, bez śmietany absolutnie. Aby pogłębić smak gulaszu, możemy zastosować węgierskie wino, wszak w tym wypadku mamy odrobinę cukru i kwaskowatego smaku/to co ma nam pogłębić ocet/. Kuchnia węgierska charakteryzuje się tym, jak żadna chyba inna, że potrawy zyskują przy kolejnym podgrzewaniu!


No comments have been added to this post yet.

Dodaj komentarz




Information for comment users
Line and paragraph breaks are implemented automatically. Your e-mail address is never displayed. Please consider what you're posting.

Use the buttons below to customise your comment.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack