Kolejne wspomnienie jesieni.
- 1 kg soczystych gruszek,
- 0,5 wódki,
- 0,5 spirytusu,
- 4 goździki,
- pół laski cynamonu,
- 0,5 kg cukru.
Gruszki obieramy, wyjmujemy gniazda nasienne i wrzucamy do słoja. Zalewamy wódką i spirytusem, wrzucamy goździki, cynamon i cukier. Czas pierwszej fazy leżakowania, około 1 miesiąca. Fachowcy mówią, że nalewka jest dobra, jak owoce tracą kolor. Filtrujemy i rozlewamy do butelek. W butelkach niech poleżakuje około 2 miesięcy.
Warto udać się na targ staroci - w Warszawie niewątpliwie na Koło, żeby kupić kilka starych butelek, karafek i kieliszków. Mam prawdziwą kolekcję szkła przedwojennego. Co do butelek, to można kupić ładne butelki w sklepach winiarskich, podobne do włoskiego Chianti, ładne są też butelki po niektórych trunkach: Camus, Hennesy. Przyjemnie mijają zimne wieczory zimowe, przy świecach i kieliszku własnej nalewki.
no z tymi goździkami i cynamonem to po roku powiem: uważajcie, na wszelki wypadek dajcie 1/2 tego co pisałem bo z lekka kompot wyszedł.